piątek, 27 kwietnia 2012

SANKT PETERSBURG :-))


W dniach 19-23 kwietnia pojechaliśmy do Sankt Petersburga po naszą nową koteczkę do hodowli. Od dawna marzyliśmy o kocie z Rosji, ponieważ jak wiadomo jest ona ojczyzną kotów syberyjskich :-) Po wielu miesiącach poszukiwań udało nam się znaleźć  wymarzoną kotkę. 
CHERNAVA-OBLOMOV FIALKA*RU
bardzo ważne jest to, że koteczka jest czarna dymna, co oznacza, że nie niesie pręgowania :-) Jest więc częścią naszych planów hodowlanych ;-) Duuuuża radość:

Ściągnąć kota z Rosji jest....trudno. Wymaga to ogromnej pracy, trudu, poświęcenia i cierpliwości. Trzeba przebrnąć przez tony formalności, miliony kontroli, załatwić wizy, znaleźć odpowiednie połączenia lotnicze które umożliwią przelot z kotem. (Dokładnie opiszę procedury w osobnym poście.)

Rosja jest pełna niespodzianek i zaskakuje na każdym kroku :-) Wyprawa po naszą kotkę była pełna przygód :-))
Bardzo się cieszymy, że mogliśmy poznać osobiście kraj skąd pochodzą nasze koty. Wyobrażaliśmy sobie, że spotkamy na ulicach niedźwiedzie polarne ( tak, tak ;-) ) a okazało się, że Petersburg jest przepięknym, gigantycznym miastem, zachwycającym architekturą i o wspaniałej atmosferze.


A niedźwiedzia jednego też spotkaliśmy ;-)

W Rosji poznaliśmy też wspaniałych ludzi, Elenę od której mamy Chernavę oraz przemiłych Belgów :-)
Po raz kolejny angielski okazał się uniwersalny i umożliwił nam konwersację  ;-)





Podsumowując... wyprawa była bardzo udana :-) Wiele się dzięki niej nauczyliśmy  i mamy wspaniałego nowego kota. Chciałabym bardzo podziękować Elenie, że zgodziła się nam powierzyć Chernavę oraz mojemu tacie, który zaplanował całą wyprawę i umiał się z każdym dogadać :-)))


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...